Spotkanie 7. kolejki Premier Ligi Obwodu Lwowskiego pomiędzy Pogonią Lwów a drużyną z Sokolu od pierwszych minut zapowiadało się bardzo wyrównanie. Pogończycy rozpoczęli mecz od kilku ofensywnych akcji i próbowali narzucić rywalom własny styl gry. Goście częściej utrzymywali się przy piłce i szukali okazji po szybkich atakach, jednak w decydujących momentach brakowało dokładności oraz skutecznego wykończenia.
W pierwszych fragmentach spotkania Pogoń starała się atakować skrzydłami i budować akcje krótkimi podaniami. Gospodarze początkowo skupiali się głównie na defensywie, ale z biegiem czasu zaczęli coraz śmielej odpowiadać. W środkowej części pierwszej połowy drużyna z Sokalu nawiązała równorzędną walkę w środku pola i kilkukrotnie zagroziła po akcjach bocznymi sektorami boiska. Oba zespoły miały swoje momenty, jednak żadna z drużyn nie potrafiła znaleźć drogi do bramki. Po 45 minutach utrzymywał się bezbramkowy remis.
Druga połowa rozpoczęła się od większej aktywności gospodarzy, którzy przejęli inicjatywę i coraz częściej zmuszali Woronowskiego do interwencji. Bramkarz Pogoni kilkukrotnie ratował swój zespół po groźnych uderzeniach rywali, utrzymując drużynę w grze o korzystny rezultat.
Decydujący moment spotkania nastąpił w 64. minucie. Napastnik Sokalu przedarł się w pole karne i zagrał piłkę do partnera, który z kilku metrów mocnym strzałem w górny róg bramki pokonał bramkarza Pogoni. Woronowski był w tej sytuacji bez szans, a gospodarze objęli prowadzenie 1:0.
Po straconej bramce Pogoń ruszyła do odrabiania strat. Lwowianie próbowali doprowadzić do wyrównania i stworzyli sobie kilka dobrych sytuacji. W jednej z akcji piłka zatrzymała się na poprzeczce.
Do końca meczu Pogończycy walczyli o remis, lecz mimo ambitnej postawy nie udało się już zmienić wyniku. Ostatecznie Pogoń Lwów przegrała na wyjeździe 0:1, choć przebieg spotkania pokazał, że drużynie nie brakowało zaangażowania i walki do ostatniego gwizdka.
W następnym spotkaniu Pogoń Lwów zmierzy się z lwowską Pokrową.
Skrót meczu