Wyjazdowe spotkanie z liderem tabeli – Piętniczanami – było dla niebiesko-czerwonych dużym wyzwaniem. Pogoń od początku meczu starała się jednak przeciwstawić gospodarzom i w pierwszej połowie stworzyła kilka groźnych sytuacji pod ich bramką.
Najlepsze okazje miał Nakonieczny, który dwukrotnie znalazł się w dogodnej sytuacji do zdobycia gola. W jednej z akcji zabrakło mu niewiele, aby oddać skuteczny strzał i otworzyć wynik spotkania. Swoje szanse mieli również gospodarze, którzy szeroko rozgrywali piłkę i często angażowali większą liczbę zawodników w akcje ofensywne. Mimo tego po pierwszych 45 minutach na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis.
Po przerwie gospodarze wyglądali na bardziej świeżych i zaczęli zdecydowanie częściej utrzymywać się przy piłce. Piętniczanie coraz częściej pojawiali się w okolicach pola karnego Pogoni, spychając naszych zawodników do defensywy.
Dużo pracy miał Woronowski, szczególnie przy licznych i niebezpiecznych rzutach rożnych. Pogoń miała coraz większe problemy z wyprowadzeniem piłki i konstruowaniem własnych ataków.
W końcowej fazie spotkania trener Pogoni zdecydował się na kilka zmian, chcąc odświeżyć zespół i poprawić jego grę ofensywną. Wejście młodych zawodników nie przyniosło jednak oczekiwanego efektu. Gospodarze nadal mocno naciskali i praktycznie nie pozwalali Pogoni na opuszczenie własnej połowy. W 77. minucie napór gospodarzy przyniósł efekt. Po zagraniu piłki w pole karne obrona Pogoni nie zdołała odpowiednio zabezpieczyć zawodnika gospodarzy, który z bliskiej odległości, strzałem głową z około metra, skierował piłkę do siatki. Woronowski nie miał przy tym uderzeniu większych szans na skuteczną interwencję.
Pogoń próbowała szybko odpowiedzieć i odrobić stratę. Gospodarze wykorzystali jednak swoje doświadczenie, a kolejne minuty przyniosły następne trafienia. Drugi gol padł zaledwie cztery minuty po pierwszym, praktycznie przesądzając o losach spotkania.
Trzecia bramka dla Piętniczan padła już w doliczonym czasie gry, ustalając wynik meczu na 3:0.
Mimo trudnej sytuacji finansowej niebiesko-czerwoni w każdym meczu walczą i zostawiają na boisku maksimum swoich możliwości. Nie jest to jednak łatwe zadanie, szczególnie gdy budżet finansowy rywala jest co najmniej dwukrotnie wyższy od budżetu Pogoni. Różnice organizacyjne i finansowe przekładają się również na możliwości kadrowe obu zespołów. Mimo wszystko Pogoń walczy – mecz po meczu, o każdy punkt i o dobre imię klubu.
Skrót meczu
Pełny mecz