W meczu drugiej kolejki Premier Ligi Obwodu Lwowskiego Pogoń Lwów zmierzyła się z FC Mykołajów. Spotkanie od pierwszych minut było bardzo intensywne, a obie drużyny postawiły na ofensywny i dynamiczny styl gry.
Już w 3. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, bliski zdobycia bramki był Jecenko. Swoje okazje mieli również Mazur oraz Stacenko. Goście także odpowiadali groźnymi akcjami – po jednym z błędów defensywy Pogoni napastnik Mykołajowa oddał strzał głową z bliskiej odległości, jednak świetną interwencją popisał się Woronowski.
Do końca pierwszej połowy gra była wyrównana. Piłka często przenosiła się z jednej połowy na drugą, a obie drużyny naprzemiennie przejmowały inicjatywę, stwarzając kolejne sytuacje bramkowe. Mimo to wynik do przerwy pozostał bezbramkowy.
Druga część spotkania była jeszcze bardziej fizyczna. Nie brakowało twardych starć, fauli oraz przerw spowodowanych kontuzjami. W 53. minucie po jednym ze zderzeń boisko musiał opuścić Hrycyk, a sędzia coraz częściej sięgał po żółte kartki. W końcówce meczu goście wysokim pressingiem starali się przejąć inicjatywę, zaś Pogoń szukała swoich szans w kontratakach.
Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, dramat rozegrał się w doliczonym czasie gry. Arbiter doliczył cztery minuty, jednak spotkanie trwało dłużej. W 96. minucie zawodnicy Mykołajowa wykorzystali błąd obrony Pogoni i zdobyli decydującą bramkę, która przesądziła o porażce lwowskiego zespołu.
Pogoń Lwów w kolejnym meczu zmierzy się z Naftowykiem Borysław – kolejnym z liderów ubiegłorocznych rozgrywek. Zapowiada się wymagające spotkanie, w którym walka o punkty będzie niezwykle trudna, ale zespół z pewnością zrobi wszystko, aby wrócić na zwycięską ścieżkę.
Skrót meczu
Pełny mecz